Odpowiedzią na coraz wyższe oczekiwania odnośnie wydajności programistów systemów przetwarzania są pakiety ETL. Oprócz wzrostu wydajności pozwalają one uporządkować architekturę przetwarzania danych odchodząc od "inter-application spaghetti".
Oczywiście wszystko ma swoją cenę - w tym przypadku wydajność programistów, uporządkowanie oraz zarządzalność całego środowiska - oznacza konieczność ponownego przeprowadzenia strojenia i optymalizacji procesów zasilania, w niektórych sytuacjach wdrożenie narzędzia ETL "wydłuża" drogę przetwarzania danych, co oznacza spadek wydajności, w przypadku migracji dużych systemów ETL zbudowanych własnymi siłami przez przedsiębiorstwa wdrożenie narzędzia ETL oznacza istotną konieczność zmiany pewnych procedur, dostosowania się do przyjętych w narzędziu rozwiązań.
Rachunek jest moim zdaniem jednoznaczny - jeśli budżet firmy pozwala, należy korzystać z narzędzi ETL najwcześniej jak to jest możliwe, nie czekając na rozrost potrzeb ETL do poziomu, w którym wyrośnie on z możliwości realizacyjnych zespołu - ponieważ migracje w takich przypadkach są szczególnie skomplikowane i kosztowne.







